czwartek, 28 lipca 2011

Friendly Fires

Welcome, Drodzy Państwo(lubię się tak do Was zwracać; pytanie tylko czy w ogóle ktoś nas czyta-jeśli tak, dajcie znać w komentarzu, nawet jeśli nie jesteście z blogowej sfery)w ten dzisiejszy poranek. Ykhm, to znaczy popołudnie-skutki wstawania o 11. Nie wyszedł mi wakacyjny plan budzenia się wcześniej aby dzień trwał dłużej. No cóż, przemilczę tę kwestię i przejdę do dzisiejszego tematu.
A mianowicie jest to moje nowe odkrycie muzyczne. Na tyle zajebiste, że muszę się z tym podzielić. Friendly Firies. W dosłownym tłumaczeniu Przyjazne Promienie. To indie rockowa grupa muzyczna powstała w 2006 roku w St Albans w Hertfordshire(Wielka Brytania). Myślę jednak, że samo określenie 'indie rock' zupełnie do nich nie pasuje. W ich twórczości słychać również muzykę elektroniczną i miejscami indie pop co w połączeniu z lekkimi tekstami, nadaje im status new rave, indietronic'ki a nawet dance. Pierwsze co mnie do nich przyciągnęło to cudowny tekst piosenki 'Paris', która brzmi jak obietnica wyrwania się z Polski. Nie żebym coś miała do naszego kraju <szczerzy zęby>.
Kiedy pierwszy raz zobaczycie teledysk do fenomenalnego utworu 'Kiss of life' możecie zaśmiać się w głos. Pozwalam, ponieważ mnie też śmieszył taniec frontmana-Eda Macfarlana. Cudownie wypina swoje bioderka, nie uważacie? :) Jednak najlepszy moment rozpoczyna się w 3:12 minucie piosenki kiedy Ed cztery razy wyśpiewuje 'A thousand butterflies from your lips to mine'. Wtedy zupełnie odpływam i chłonę to każdym skrawkiem mojej duszy.

 Friendly Fires 'Kiss of life'

Następny utwór, w którym wokalista daje popis swojego tańca jest 'Hawaiian Air'. Jest to dosyć lekka piosenka o ... Hawajach. Video utrzymane jest w cudownym klimacie bujających się na wietrze palm, turkusowej wody i tancerek hula.Doskonale zrobione, należą się brawa nie tylko dla zespołu ale i również dla operatora kamery, który sprawił, że przez równe 4 minuty czujemy się jak na wakacjach(przeraźliwie zazdroszczę chłopakom, że mieli możliwość przedzierania się przez dżunglę czy skakania do cudownie przejrzystej wody z wysokich skarp). Dzięki temu teledysk powędrował do moich ulubionych.

 Friendly Fires 'Hawaiian air'

Teraz zakładam słuchawki i razem z płynącą z nich muzyką Przyjaznych Promieni idę łapać równie przyjazne promienie Słońca, które dzisiaj zaszczyciło nas swoją obecnością i (prawie) mocno grzeje. Aloha!

Anilakk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz