składniki
80 gram masła
ok. 75 g cukru (może być puder; ja użyłam w kryształkach, ponieważ nie chciało mi się go mielić)
ok. 75 g cukru (może być puder; ja użyłam w kryształkach, ponieważ nie chciało mi się go mielić)
1/2 łyżeczki esencji waniliowej (ja jestem zapaloną zwolenniczką cukru waniliowego!)
1 jajko rozbełtane
175 g mąki z dodatkiem proszku do pieczenia
3/4 szklanki grubo posiekanej czekolady mlecznej
3/4 szklanki suszonej żurawiny
wszystkie składniki gotowe, więc możemy zabrać się do przygotowywania smakołyku
sposób przygotowywania
KROK PIERWSZY
- Ucieramy masło w misce z cukrem oraz cukrem waniliowym (bądź esencją waniliową)
- Dodajemy jajko i ubijamy do powstania lekkiej i puszystej masy (w moim przypadku było to trudne do osiągnięcia)
KROK DRUGI
- Teraz czas na wsypanie mąki. Miksujemy tyle, żeby połączyła się z masą.
- Czas na żurawinkę!
- Dajemy też szansę rozruszania się mięśniom w rękach
KROK TRZECI
- Blachę przykrywamy papierem do pieczenia.
(w tle pomidory, które rozgrzewały się do imprezy w babcinym garnku na przeciery :) )
- Nagrzewamy już piekarnik do 180 stopni,a łyżką nakładamy porcje ciasta. Rada na przyszłość : zachować jeszcze większe odstępy niż ja, ponieważ ciasto rośnie podczas pieczenia.
- Zegar nastawiamy na 15 minut i pieczemy aż ciasteczka będą chrupiące na zewnątrz, a we wnątrz pozostaną nadal miękkie.
CZEKAMY ...
... by wyciągnąć je i móc zajadać z uśmiechem na twarzy, popijając mlekiem, mmm
... by wyciągnąć je i móc zajadać z uśmiechem na twarzy, popijając mlekiem, mmm
Niestety moje wyglądem przypominają placki ziemniaczane (to brązowe - to roztopiona czekolada, nie przypalenie), jednak to nie zaważyło na ich smaku :)
B.















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz